sobota, 30 stycznia 2016

220. Stosik styczniowy po raz drugi

Styczeń powoli się kończy, więc pozwolę sobie dodać małe uzupełnienie do stosika styczniowego. ;)

Do styczniowego stosiku przybyły cztery książki.
Dwie wypożyczyłam w bibliotece:

Są to:
- "Bracia krwi" Briana Lumleya;
- "Ostatnie zamczysko" Briana Lumleya.

Kolejna jest prezentem urodzinowym:



- "Stulatek, który wyskoczył z okna i zniknął" Jonasa Jonassona.

A czwartą kupiłam w Matrasie w ramach uzupełniania kolekcji książek Agathy Christie:


Jest to jak widać "Zatrute pióro".

"Zatrute pióro" już czytałam, ale całkiem prawdopodobne jest, że do niej w przyszłości wrócę. Pozostałych książek nie czytałam. I na szczęście zdania "Nie mam czego czytać" długo nie powiem. 

wtorek, 26 stycznia 2016

219. Brian Lumley "Roznosiciel"

Tytuł oryginału: „Necroscope V: Deadspawn”
Wydawnictwo: vis-a-vis/etiuda
Rok wydania: 2004
Tłumacz: Jarosław Irzykowski
Ilość stron: 494
Ocena: 4/6

Wczoraj dość późnym wieczorem skończyłam czytać książkę. Piąty tom „Nekroskopa” jak widać. I cóż. Z jednej strony chcę coś o niej napisać, a nie wiem jak. Nie będę ukrywać, zakończenie tego tomu bardzo… bardzo  mnie zmartwiło. Ale czy po wampirach, zwłaszcza na ich terenie, można się spodziewać czegoś dobrego? Oczywiście, że nie. Bo to mściwe i wredne typy są.

W tym tomie okazuje się, że nasz bohater Harry Keogh dzielnie walczący dotąd z wampirami  (tymi… no brak słów) sam zostaje wampirem. Dzieje się tak dzięki podstępnemu Feathorowi Ferenczy’emu, który „zaraził” Harry’ego w Rumunii w czasie akcji przeciwko Janoszowi. Harry oczywiście nie jest z tego powodu zadowolony (to dość delikatne określenie) i postanawia przenieść się do świata równoległego – do Krainy Gwiazd. Zanim jednak to zrobi, to uczyni inną rzecz. Zemści się na szalonym nekromancie, który okrutnie morduje kobiety. W krainie wampirów też czas nie stoi w miejscu. Lord Szaitis i trzej inni lordowie zostają zesłani na pustkowia, gdzie panuje śnieg i zimno.  Z tej sytuacji najlepiej wyjdzie Szaitis, który trafi w tejże krainie znajduje swojego praprzodka, równie złego, ale powiedziałabym, że inteligentniejszego. Obaj planują powrót do Krainy Gwiazd. Po kilku latach powracają i staczają ostatnią bitwę z Harrym Keoghiem, który po wypełnieniu swojej misji na Ziemi wraca do Krainy Gwiazd. Niestety, tym razem Harry przegrywa.

Porażka Harry’ego bardzo mnie zmartwiła i choć ciągłe zwycięstwa Nekroskopa mogły mnie nużyć, to jednak wolałabym, żeby nie przegrał. Nie z Szaitisem. Szkoda, wielka szkoda. Rzadko kiedy tak martwią mnie nieszczęścia książkowych bohaterów. Zło wygrało, ale czy na pewno? Harry, jakiego dotąd znałam, przestał istnieć, ale czy na pewno? Ostatnie kartki dają nadzieję, że jeszcze się będzie pojawiał. Mam taką nadzieję.

Pomimo tego, że zakończenie mi się nie spodobało, to sądzę, że mogę książce wystawić niezłą ocenę. Czyta się nieźle, a wyobraźnia autora mimo wszystko mi się podoba. I z ciekawości sięgnę po kolejne tomy. A nuż wampiry znowu oberwą.


czwartek, 21 stycznia 2016

218. Trzecie urodziny bloga

Czas pędzi niemożliwie szybko. Tak szybko, że wczoraj (20 stycznia 2016 roku) mój blog skończył trzy lata. Nie wiem, kiedy to przeleciało, ale cieszę się, że wciąż mam chęć prowadzenia bloga. Co prawda w ostatnich tygodniach rzadziej pisałam o książkach, ale było to spowodowane małym zastojem czytelniczym, który, mam nadzieję, powoli się kończy.

A dla małego podsumowania trzech blogowych lat:
- Post urodzinowy (co zresztą widać:)) jest postem numer 218.
- Liczba wyświetleń bloga: 29527 (w chwili publikacji tego posta, według licznika bloggera).
- Obserwatorzy: 26 osób (w tym jedna ukryta).
- Ilość komentarzy: 741.
- Ilość polubień fanpage'a na facebooku: 134.

Cieszą mnie Wasze odwiedziny na blogu i dziękuję, że do mnie zaglądacie. ;)

Mam też nadzieję, że jeszcze niejedna blogowa rocznica przede mną i wciąż będę miała szczęście do niezłych autorów i ciekawych książek, o których będę mogła coś napisać. 

Czas więc zacząć kolejny rok blogowania i częściej pisać o książkach. ;)

środa, 6 stycznia 2016

217. Stosik styczniowy

Początek stycznia, to czas podsumowań. Ja do wcześniejszych dodam jeszcze jedno. Tym razem będzie to podsumowanie stosikowe pourodzinowe. ;)

A z okazji okrągłych urodzin do domowej biblioteczki przybyło kilka fajnych książek:


Z karty prezentowej Empiku:


- "Diabli nadali" Olgi Rudnickiej;
- "Feblik" Małgorzaty Musierowicz;
- "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego.

Z karty prezentowej Matrasa:


- "Morderstwo w Orient Expressie" Agathy Christie;
- "Tragedia w trzech aktach" Agathy Christie;
- "Wielkie kłamstewka" Liane Moriarty;
- "Głupcy umierają" Mario Puzo.

A otrzymane w prezencie:


- "Człowiek, który stworzył Kod Leonarda da Vinci" Lisy Rogak;
- "Przybysz" Hilary Norman.

Stosik bardzo pokaźny. I jeśli doliczyć pozostałe stosikowe książki, to w 2016 roku nie mam prawa narzekać na czytelniczą nudę. A to mnie bardzo cieszy. Zwłaszcza w długie wieczory. :)

niedziela, 3 stycznia 2016

216. Ankieta nr 20

 Krótka świąteczna ankieta dobiegła końca. Dla przypomnienia pytanie i odpowiedzi brzmiały:

Czy lubisz dostawać/dawać w prezencie książki?
·         Tak
·         Nie
·         Nie zastanawiałam/-em się nad tym

Oddano 12 głosów, a głosy rozłożyły się tak:
·         Tak – 83 %
·         Nie – 8%
·         Nie zastanawiałam/-em się nad tym – 8%


Głosów oddano niewiele, ale na pewno oddali je miłośnicy książek. ;)

Zapraszam na nową sondę. Poprzechwalajmy się, ile czytamy.;)

sobota, 2 stycznia 2016

215. Podsumowanie roku 2015

Czas bardzo się spieszy. Kolejny rok za nami, więc czas na kolejne roczne podsumowanie. Ilość przeczytanych przeze mnie książek może nie jest zachwycająca, ale jakby nie spojrzeć, to jest i tak lepiej niż u statystycznego Polaka. :)

W 2015 roku przeczytałam 36 książek:

Styczeń:

1. "Terytorium Komanczów" Arturo Pereza-Reverte
3. "Pół życia" Jodi Picoult

Luty:


Marzec:

12. „Pensjonat Sosnówka” Marii Ulatowskiej

Kwiecień:



Maj:


Czerwiec:

21. "Intymną historię ludzkości" Theodore'a Zeldina
22. "Wystarczy, że jesteś" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk

Lipiec:

25. "Kobieta w czasach katedr" Régine Pernoud

Sierpień:

28. "Historię Łodygowic" Katarzyny Sroki i Damiana Żbela

Wrzesień:

30. "Sztolnia w Sowich Górach: Baśnie i opowieści z Ziemi Opolskiej, Beskidów i Dolnego Śląska"

Październik:


Listopad:


34. "Pamiętnik Dawida Rubinowicza" autorstwa  samego Dawida Rubinowicza.

Grudzień:

35. "Reszta nie jest milczeniem" Jerzego Janickiego i Bronisława Wiernika


Książki przeczytane przeze mnie reprezentują 7 krajów. Krajami tymi są:

Francja - 1 książka;
Hiszpania - 2 książki;
Indie - 1 książka;
Irlandia - 1 książka;
Polska - 14 książek;
Wielka Brytania - 15 książek.

Z innych ciekawych statystyk:

Jeśli chodzi o książki kupione, to kupiłam ich 24 (w tym trzy słowniki). 
19 książek dostałam w prezencie.
Kolekcja zakładek powiększyła się o 16 sztuk.

Nie udało mi się niestety w tym roku przeczytać 52 książek i poznać lepiej literatury krajów, w których używany jest język hiszpański. Stosiki własnych książek i stosiki książek pożyczonych nie zmalały, więc postanowienia na rok 2016 pozostają niezmienne:

- przeczytać co najmniej 52 książek; 
- zmniejszyć stosik książek pożyczonych; 

- zmniejszyć stosik nieprzeczytanych książek z półki; 

- poznać nieco lepiej literaturę z krajów, w których obowiązuje język hiszpański.


Czy plan uda mi się wykonać? Zobaczymy. W każdym razie czytelniczy rok 2016 czas zacząć na dobre. ;)

A dla porównania podsumowania z lat poprzednich są tu:
 - 2014

Szczęśliwego Nowego Roku. ;)

piątek, 1 stycznia 2016

214. Podsumowanie - grudzień 2015

Kolejny miesiąc minął bardzo szybko, czas więc na comiesięczne czytelnicze podsumowanie. W grudniu przeczytałam tylko dwie książki:

35. "Reszta nie jest milczeniem" Jerzego Janickiego i Bronisława Wiernika;
36. "Obława. Lody pisarzy represjonowanych" Joanny Siedleckiej.

Jestem w trakcie czytania trzech książek:

- "Róże, Cecylie, Florentyny: Opowiadania pisarzy polskich" antologia;
- "Modlitwa o sen" Jeffery'ego Deavera;
- "Roznosiciel" Briana Lumleya.

Kupiłam jedną książkę, w prezencie dostałam dwie. Moja kolekcja zakładek powiększyła się o cztery sztuki. Całkiem nieźle. 

To ostatnie tegoroczne podsumowanie. Podsumowanie roku wkrótce. A jaki będzie czytelniczy rok 2016? Mam nadzieję, że jak najlepszy. :)