piątek, 1 czerwca 2018

326. Podsumowanie - maj 2018

Chyba czas na kolejny telegraficzne podsumowanie. Chociaż z drugiej strony za bardzo nie ma czego podsumowywać. Przeczytałam jedną książkę, którą jest:

8. "Uciekinier: Wspomnienia wojenne pilota spitfire'a" Williama Asha i Brendana Foleya.

A zaczęłam i jeszcze nie skończyłam: "Dzieje literatury powszechnej" Jana Tomkowskiego.

Niczego nie pożyczyłam, niczego nie kupiłam. Zgroza, to mało powiedziane...

wtorek, 1 maja 2018

325. Podsumowanie - kwiecień 2018

Kolejny miesiąc minął (jak z bicza strzelił). Pisanie jakiekolwiek, jak widać, zaniedbałam. No cóż, bywa i tak. Grunt, że jeszcze czytam. Mało, bo mało, ale jednak. W tym miesiącu przeczytałam tylko dwie książki:

6. "Wilk: Szlaki życia Jacka Londona" Jamesa L. Haleya;
7. "Zwierz w łóżku" Doroty Sumińskiej.

Zaczęłam czytać: "Uciekiniera" Williama Asha i Brendana Foleya.

Niczego nie kupiłam, niczego nie wypożyczyłam. Uff. Kolejka tak jakby się zmniejsza.:)

niedziela, 1 kwietnia 2018

324. Podsumowanie - marzec 2018

Marzec zleciał wyjątkowo szybko (to podejrzane, że czas tak szybko ucieka). Zdążyłam przeczytać tylko jedną książkę:

5. "Kurtynę" Agathy Christie

Cały czas czytam biografię Jacka Londona: "Wilk: Szlaki życia Jacka Londona" Jamesa L. Haleya. Dość obszerna, ale warta uwagi.

Niczego nowego nie kupiłam póki co, ale za to pożyczyłam trzy książki, czym chwaliłam się w tym poście

Jaki będzie kwiecień, to się okaże. Oby przynajmniej tak dobry jak luty, jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek. ;)

sobota, 31 marca 2018

323. Co przybyło w marcu?

Ostatnio nic nie kupuję i nic nie pożyczam. Jednak przy okazji wizyty w Katowicach pożyczyłam trzy książki:


"Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a;
"Zbyt wiele szczęścia" Alice Munro;
"Księżyce Jowisza" Alice Munro.

Czemu nie poznać nowych autorów? Może zacne grono ulubionych pisarzy nieco się powiększy :)



piątek, 30 marca 2018

322. Życzenia wielkanocne

Z okazji świąt Wielkiej Nocy życzę Wam wszystkim i każdemu
z osobna szczęścia, miłości, radości
i każdej łaski. Szczęśliwych świąt.

środa, 28 marca 2018

321. Ankieta numer 30


Kończy się miesiąc, kończy się kwartał, więc znowu zbliża się pora podsumowań. A że najwyższa pora podsumować ankietę, która uporczywie odmawiała współpracy i nie bardzo chciała się wyświetlać...

Żeby więc nie zapomnieć pytania i odpowiedzi:

Ile książek przeczytałaś / przeczytałeś w 2017 roku?

·         Żadnej
·         1 – 10
·         11 – 20
·         21 – 30
·         31 – 40
·         41 – 50
·         51 – 60
·         61 – 70
·         71 – 80
·         81 – 90
·         91 – 100
·         101 – 125
·         126 – 150
·         151- 175
·         176 – 200
·         201 lub więcej

Oddanych zostało 6 głosów. Tak wiem, niedużo. A rozłożyły się tak:

      Żadnej - 0 %

·         1 – 10 - 17 %
·         11 – 20 - 17 %
·         21 – 30 - 17 %
·         31 – 40 - 17 %
·         41 – 50 - 17 %
·         51 – 60 - 0 %
·         61 – 70 - 0 %
·         71 – 80 - 0%
·         81 – 90 - 0 %
·         91 – 100 - 0 %
·         101 – 125 - 0 %
·         126 – 150 - 0 %
·         151- 175 - 17 %
·         176 – 200 - 0 %
·         201 lub więcej - 0 %

Dziękuję za udział. ;)

wtorek, 6 marca 2018

320. Agatha Christie "Kurtyna"



Tytuł oryginału: „Curtain”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2017
Tłumacz: Anna Szeryńska
Ilość stron: 232
Ocena: 4/6
 

Właśnie przejrzałam ostatnie wpisy i uświadomiłam sobie, że od dawna nie pojawiło się nic o książce. Wyszłoby na to, że nic nie czytam. Aż tak źle jednak nie jest. Czytam, czytam, a ostatnio naszło mnie na kolejną zagadkę z Agathą Christie. Zagadkę po raz kolejny rozwiązywaną przez Herkulesa Poirot. Tym razem sięgnęłam po ostatnią powieść, w której pojawia się belgijski detektyw.

Zaglądamy więc do Styles (tak, tu słynny tropiciel zbrodniarzy wszelakich zaczynał swoją karierę). A że bez zagadki i podejrzanych morderstw nie byłoby powieści, to zaczynamy poszukiwania przebiegłego bandyty. Poszukiwany jest tajemniczy Iks, sprawca pięciu tajemniczych morderstw (przynajmniej o tylu wiadomo), który postanowił pojawić się w pensjonacie w Styles. Jednak większą zagadką dla naszego detektywa jest nie to, kto zabije, a to, kto będzie ofiarą.

Przyznaję, że w całej swojej naiwności, nie zgadłam kto jest naszym Iksem (znowu). Pociesza mnie tylko to, że znalazłam się w doborowym towarzystwie kapitana Hastingsa, który też miał problem z rozwiązaniem zagadki. Ale co będę się wdawać w szczegóły, tym bardziej, że to kryminał.

Powieści Agathy Christie chyba faktycznie mają w sobie to coś, co sprawia, że wciąż wracam do jej twórczości, pomimo tego, że mam notoryczny problem z wykryciem sprawcy. Wciąż jestem zaskakiwana, ale ma to swój urok. Nudy w towarzystwie książki nie stwierdzono i jak się okazuje są rzeczy, o które bym naszego detektywa nie podejrzewała. Choć pewności siebie wciąż mu nie brak.

I pomyśleć, że były czasy, w których sądziłam, że proza angielskiej pisarki jest nie dla mnie. Nie do wiary.

-----


Tekst został zamieszczony także tutaj: http://na-tropie-agathy.blogspot.com/

czwartek, 1 marca 2018

319. Podsumowanie - luty 2018

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że zaczął się marzec i wiosna się zbliża (mam nadzieję). A skoro luty migiem przeszedł do historii, to w telegraficznym skrócie pochwalę się trzema książkami, które przeczytałam. A są to:

2. "Diabeł ubiera się u Prady" Lauren Weisberger;
3. "Cichy wielbiciel" Olgi Rudnickiej;
4. "Panna Jane Marple - życie i czasy - biografia wg Agathy Christie" Anne Hart.

Zaczęłam czytać "Kurtynę" Agathy Christie. 

Nie kupiłam i nie wypożyczyłam nic. Może na szczęście, odkurzę nieco półki.

czwartek, 1 lutego 2018

318. Podsumowanie - styczeń 2018

Zwykle lubię rozpisywać się w podsumowaniach, ale tym razem ograniczę się tylko do krótkiego wpisu co przeczytałam i co czytam.

Przeczytałam tylko jedną książkę, którą jest:

1. "Chłopiec z latawcem" Khaleda Hosseiniego.

Czytam: "Diabeł ubiera się u Prady" Lauren Weisberger.

Nie kupiłam i nie wypożyczyłam niczego.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

317. To już 5 lat

Wczoraj sobie uświadomiłam, że w sobotę mój blog skończył 5 lat.

Prowadzenie bloga to fajna sprawa, choć w ostatnich latach pojawiły się i wątpliwości, czy to ma sens. Na szczęście jeszcze nie wygrały. Jak zapewne widać ostatnio mniej czytam, a w związku z tym mniej piszę. Zobaczymy, czy się to zmieni. ;) Jestem dobrej myśli.

Żeby nie przedłużać, to podam tylko kilka statystyk:
  • Opublikowanych postów: 317
  • Liczba wyświetleń: 46 479 (w chwili publikowania posta)
  • Obserwatorzy: 29
  • Ilość polubień na facebooku: 197
  • Ilość komentarzy pod postami: 1008.
Wciąż współtworzę też blog "Na tropie Agathy"

A jakie będą kolejne lata? Oby dobre.