środa, 23 grudnia 2020

400. Wesołych świąt

 Drodzy!

 

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkiego najlepszego 
- miłości, radości, zdrowia, spokoju, samych życzliwych osób wokół 
oraz wszelkich łask i błogosławieństwa.
 
Życzę Wam także mnóstwa książek pod choinką,
 które będą fantastyczną książkową przygodą.

Szczęśliwego Nowego Roku 2021.



czwartek, 10 grudnia 2020

399. W grudniu na półkę przybyły

W ostatnich tygodniach przystopowałam z kupowaniem książek. Pozwoliłam sobie tylko na kupno czterech. Są to:


- "Pożegnanie z Afryką" Karen Blixen,
- "Galicja na torach, czyli kolejowa historia Podbeskidzia" Jacka Kachla,
- "Powstania śląskie. 1919-1920-1921" Grzegorza Grześkowiaka i Janusza Miktina,
- "Klondike" Morrisa, Yanna, Leturgie.

"Pożegnanie z Afryką" już czytałam, pozostałych jeszcze nie. Mam nadzieję, że mnie pozytywnie zaskoczą. :)

wtorek, 8 grudnia 2020

398. Karol Trammer "Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej"

Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej                                               
Rok wydania: 2019 
Ilość stron: 272
Ocena: 5/6

 

Jaki jest pociąg, każdy widzi. Jaka jest kolej, chyba wiadomo. Szczerze powiedziawszy w ostatnich latach rzadko korzystam z usług przewoźnika na torach, jednak w czasach szkolnych i czasach studenckich koleją jeździłam dużo i stąd zapewne pozostał mi sentyment do pociągów. I dzięki temu sentymentowi zwróciłam uwagę na książkę Karola Trammera. Z ciekawości kupiłam po cichu mając nadzieję, że mnie zainteresuje… Może się czegoś dowiem.

Kupić, kupiłam. No, ale jednak odłożyłam. W końcu jednak książkę wyciągnęłam i wciągnęłam się. Z jednej strony problem naszych kolei wydawał mi się znany (problem popytu, wygaszanie linii), ale znów z drugiej strony z przedstawionej treści dowiedziałam się szczegółów, których dotąd nie znałam. Trochę dat się odświeżyło, kilka osób przypomniało. Kilka ciekawych wypowiedzi osób decyzyjnych się przeczytało. W każdym razie dość ciekawie zarysowane jest ostatnie 30 lat na torach. I można się zastanowić, czy wszystkie podejmowane decyzje były sensowne.

Zdaję sobie sprawę, że może tu brakować wielu szczegółów i analiza problemów pojawiających się na polskich torach mogłaby być głębsza i zajęłaby znacznie więcej stron, ale biorąc pod uwagę, że tę książkę przeczytałam z zainteresowaniem, to i znacznie grubszą książkę też bym chętnie przeczytała. Biorę także pod uwagę to, że jestem laikiem w temacie i osoby, które kolejnictwem pasjonują się bardziej niż ja, mogą odebrać i ocenić książkę inaczej.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że nie jest to ostatnie słowo Karola Trammera w temacie.

poniedziałek, 7 grudnia 2020

397. Przeczytało się w listopadzie 2020

Czas pędzi nieubłaganie, a ja nie mogę się zebrać, żeby chociaż podsumowanie miesiąca napisać... :)

Może jednak do rzeczy. W listopadzie przeczytałam tylko trzy książki:


33. "Wy(sz)czekana miłość" Joanny Szarańskiej - moja ocena 4/6. Nie porwała mnie, ale czasem dobrze przeczytać coś innego niż zwykle i coś luźniejszego.
34."Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a - moja ocena 3,5/6. Dość ciekawy pomysł na intrygę, ale muszę się przyznać... Bertram - główny bohater mnie irytował. I jego kolega Gucio też.
35. "Polowanie na duchy" Morrisa i Lo Hartoga van Banda - 5/6. Tu wychodzi moja sympatia do Lucky Luke'a. Przekonałam się, że bracia Dalton nie są konieczni do tego, żeby się uśmiechnąć nad komiksem.
 
Za to książek zaczętych w listopadzie miałam pięć:


- Biblia - jak utknęłam, to na dobre.
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły - tutaj jestem nieco do przodu.
- "Jak uczy się mózg" Manfreda Spietzera - tutaj też jestem nieco do przodu.
- "Zbyt wiele szczęścia" Alice Munro - noblistka trochę się naczekała w kolejce. W końcu się doczekała i zaczęłam czytać. Dobrze znać noblistów.
- "Ostre cięcie: Jak niszczono polską kolej" Karola Trammera - możnaby powiedzieć: kolej jaka jest, każdy widzi. I po co o tym czytać? Może, żeby się dowiedzieć trochę więcej.

W listopadzie nie kupiłam żadnej książki, więc na tym polu nie mam się czym chwalić. Cieszy mnie jednak wizja zmniejszających się nieco kolejek.

poniedziałek, 2 listopada 2020

396. Przeczytany październik 2020 - podsumowanie

Październik szybko minął, dużo się nie naczytałam w tym miesiącu. Jedyną przeczytaną książką w tym miesiącu jest:

32. "Poza kompanią braci: Wspomnienia wojenne majora Dicka Wintersa" Dicka Wintersa i Cole'a C. Kingseeda.

W trakcie tradycyjnie są:

- Biblia
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły;
- "Jak się uczy mózg" Manfreda Spietzera;
- "Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a;
- "Wy(sz)czekana miłość" Joanny Szarańskiej;

Listopad musi być lepszy. ;)

sobota, 31 października 2020

395. W październiku na półkę przybyły...

Czas ucieka niemiłosiernie, nawet nie wiem, kiedy październik minął. W tym miesiącu na moje półki przybyły tylko dwie książki:



- "Honor szpiega" W. E. B. Griffina;
- "Nie zdążę" Olgi Gitkiewicz.

Pierwszą z nich miałam okazję przeczytać już wcześniej, drugiej jeszcze nie czytałam. Zapowiada się interesująco.

poniedziałek, 19 października 2020

394. Przeczytane we wrześniu

Zdaję sobie sprawę, że połowa października już dawno minęła, ale dopiero dzisiaj naszło mnie, aby podsumować czytelniczy wrzesień. Wiem, że jedna skończona książka, to nie jest powód do przesadnej dumy, ale się pochwalę.

Tą jedyną we wrześniu była:

31. "Sabaton. Lwy Północy" Jordana Babuli.

We wrześniu wciąż zaczęte były:

- Biblia
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły
- "Jak uczy się mózg" Manfreda Spietzera;
- "Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a
- "Poza kompanią braci: Wspomnienia wojenne majora Dicha Wintersa" Dicka Wintersa oraz Cole'a C. Kingseeda.

Książki znajdujące się pod moją opieką muszą wyjątkowo uzbroić się w cierpliwość. 

We wrześniu przybyło także kilka książek na półkę. Pochwaliłam się tym w oddzielnym poście o wrześniowych nabytkach.

W długie jesienne wieczory, będę musiała bardziej zebrać się w sobie, jeśli chodzi o nadrabianie zaległości. 

wtorek, 6 października 2020

393. We wrześniu na półkę przybyły

Czas pędzi nieubłaganie. Dzisiaj kilka słów o tym, co we wrześniu przybyło na  moje półki. Dotarły do mnie cztery książki:

 


- "To nie jest mój mąż" Olgi Rudnickiej;
- "Szpiedzy i żołnierze" W. E. B. Griffina;
- "Dwa fronty" W. E. B. Griffina;
- "Ofiara" W. E. B. Griffina.

Trzy ostatnie już przeczytane, dostojnie uzupełnią komplet. :)

piątek, 18 września 2020

392. Przeczytany sierpień

Wiem, że już minęła połowa września, ale akurat dzisiaj zmobilizowałam się do umieszczenia podsumowania sierpnia. Sierpień był całkiem niezły, bo przeczytałam pięć książek.

26. "Osiem kroków tanga" Krzysztofa Mazurka;
27. "W cieniu wież wiertniczych" Rene Giscinny'ego i Morrisa;
28. "Na podbój Oklahomy" Rene Goscinny'ego i Morrisa;
29. "Gonitwa" Marka Nowakowskiego;
30. "1945: Wojna i pokój" Magdaleny Grzebałkowskiej.

Książek zaczętych też mam kilka:

- Biblię (przyznaję utknęłam);
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły (też utknęłam);
- "Jak uczy się mózg" Manfreda Spieztzera;
- "Sabaton: Lwy Północy" Jordana Babuli (to akurat skończyłam we wrześniu:)); 
- "Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a.

Nie jest to być może wynik, który robiłby wrażenie, ale zawsze coś. Wrzesień, póki co, nie jest taki optymistyczny.

sobota, 5 września 2020

391. W sierpniu na półki przybyło

W sierpniu na półkę, dzięki księgarniom wysyłkowym, na moje półki przybyły:

- "Wydział dochodzeń specjalnych" W. E. B. Griffina;
- "Sabotażyści"W. E. B. Griffina;
- "Zabójstwo Rogera Ackroyda" Agathy Christie;
- "Entliczek pentliczek" Agathy Christie;
- "Fatalne jaja" Michaiła Bułhakowa;
- "Doktor Żywago" Borysa Pasternaka.

Część przeczytałam wcześniej, a kupiłam, żeby uzupełnić serię, część poczeka na przeczytanie. A jesień powoli się zbliża. ;)

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

390. Zaczytany czerwiec i lipiec - podsumowanie

Ten czas ucieka tak szybko, że nawet nie zauważyłam, że nie podsumowałam czytelniczego czerwca i lipca. Zaległości zawsze można nadrobić, dlatego podsumowuję dzisiaj.

W czerwcu przeczytałam cztery książki. Są to:

19. "Warszawa" Jarosława Sokoła;
20. "Morderstwo w Boże Narodzenie" Agathy Christie;
21. "W górę Missisipi" Morrisa i Goscinny'ego;
22. "Człowiek, który zapomniał swego nazwiska" Stanisława Antoniego Wotowskiego;

Lipiec już taki dobry nie był, bo mogę się pochwalić tylko trzema przeczytanymi pozycjami:

23. "Nitrogliceryna" Morrisa i Hartoga;
24. "Ksiądz Jan Marszałek 1907-1989" Jacka Kachla i Stanisława Mieszczaka;
25. "Sylvia: Agentka Mossadu" Motiego Kfira i Rama Orena.

Sierpień jeszcze trwa, ale zapowiada się lepiej, niż lipiec. :)

sobota, 1 sierpnia 2020

389. Druga część półkowych nabytków - lipiec

W lipcu do kolekcji książek nabyłam jeszcze kilka książek. Sztuk cztery:


- "Shirley" Charlotte Bronte;
- "Anna Karenina" Lwa Tołstoja
- "W cieniu wież wiertniczych" Morrisa i Goscinny'ego.

W nabytkach schował się też kodeks pracy.

Zbiera się tego na jesienno-zimowe wieczory. Póki co cieszmy się jednak ciepłym sierpniem.

niedziela, 19 lipca 2020

388. Na półki przybyły...

Od czasu do czasu na półki przybyło mi kilka książek, a że jak wiadomo lubię się nieco przechwalać, to pokażę co to było. ;)

Z bonito.pl:





- "Kalamburka" Małgorzaty Musierowicz 
- "Na podbój Oklahomy" Morrisa i Goscinny'ego;
- "Polowanie na duchy" Morrisa oraz Lo Hartoga van Banda.

Jako, że zbieram różne publikacje związane z moją miejscowością, to pozyskałam dzisiaj małe wydanie biograficzne autorstwa jacka Kachla oraz ks. Stanisława Mieszczaka.



Ostatnią książką, którą się pochwalę jest "Imię róży" Umberto Eco.


Co ciekawe, tę książkę uzyskałam w skupie makulatury. :)

piątek, 26 czerwca 2020

387. Na półkę ostatnio przybyły...

Z wszystkich postów, jakie publikowałam i publikuję na blogu, najbardziej lubię te o tym, co przybyło na moje półki. W ostatnich tygodniach swój księgozbiór uzupełniłam o kilka nabytków.

A są to:






- "Lilith" Olgi Rudnickiej;
- "Zacisze 13" Olgi Rudnickiej;
- "Zacisze 13. Powrót" Olgi Rudnickiej;
- "Cichy wielbiciel" Olgi Rudnickiej;
- "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie" Frederica Martela;
- "Katedra w Barcelonie" Ildefonsa Falconesa'
- "Nitrogliceryna' Morrisa.

Część już przeczytana wcześniej, część do przeczytania. Bez narzekania. ;)

niedziela, 14 czerwca 2020

386. Agatha Christie "Morderstwo w Boże Narodzenie"

Tytuł oryginału: „Hercules Poirot’s Christmas”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 1998
Tłumacz: Andrzej Milcarz
Ilość stron: 228
Ocena: 5,5/6


Jak ja dawno nie napisałam nic o książce. Ale czytam, wciąż czytam. W ostatnim po raz kolejny wróciłam do twórczości Agathy Christie. Choć mamy późną wiosnę, postanowiłam sięgnąć po kryminał, którego akcja toczy się w okresie świątecznym. 

A akcja to nie byle jaka, skoro bogaty jegomość Simeon Lee wzywa do rodzinnego domu wszystkie swoje dzieci. To samo w sobie jest podejrzane, ale grzecznie wszyscy się stawiają. Mają nadzieję na kasę, czy na zgodę w rodzinie? To ciekawe co zamierza ojciec. Starszy pan był w swoim życiu, delikatnie mówiąc, złośliwy. Był też kobieciarzem. Cóż… Niezależnie od tego jaki był w przeszłości i na co kto liczył, to sprawę skomplikowało morderstwo, którego ofiarą padł starszy pan. Tylko kto jest mordercą? Któryś z synów? Któraś synowa? A może wnuczka, którą rodzina widzi po raz pierwszy na oczy? No, o tym może nie będę teraz plotkować.

Niejednokrotnie powtarzałam, że lubię sięgać po twórczość Agathy Christie. I nie będę ukrywać, nie wszystkie powieści, czy opowiadania oceniłam tak wysoko, jak tę powieść. Muszę się Wam przyznać, że w tej powieści nawet Herkules Poirot nie był, jak dla mnie, człowiekiem irytującym. Intryga okazała się świetna, a wytypowanie mordercy trudne. Ale że mordercą okazała się ta osoba? Pomysł przedni.

Tym razem nie oceniłam bohaterów jako papierowych. Albo porywczy, albo ślamazarni (mówiąc literackim językiem), albo w ogóle cwani, ale jednak jacyś. Muszę też przyznać, że podziwiam to, jak belgijski detektyw zwraca uwagę na szczegóły i je łączy. Jak się mawia: szacun!

Cóż! Więcej Christie po prostu!

-----

Tekst ukazał się także na blogu: https://na-tropie-agathy.blogspot.com/

sobota, 6 czerwca 2020

385. Przeczytany maj

Od czasu do czasu robię podsumowania czytelnicze ma blogu. Dzisiaj podsumuję to, co przeczytałam w maju. ;)

Maj rewelacyjny może i nie był. Ale ocenie poddane zostały cztery książki:

15. "Kompania braci" Stephena A. Ambrose'a - przeczytana w ramach powtórki
16. "Rok w rozmowie: pisarze krytycznym okiem" Jarosława Czechowicza;
17. "Święta Kinga Arpadówna OSC" Piotra Stefaniaka - wydawnictwo albumowe;
18. "Kanion Apaczów" Morrisa i Goscinny'ego - jeszcze rok temu nie powiedziałabym, że polubię komiksy.


Ilościowo może niezbyt rewelacyjnie, ale to zawsze mały krok do realizacji wyzwania "52 książki w roku".

:)

sobota, 30 maja 2020

384. Przybyło w maju... Hmmm....

Wspominałam, że moje majowe półkowe nowości będą w osobnym poście. Skoro słowo się rzekło, to przejdę do rzeczy. Oto post. :)

A więc po kolei. W maju przybyły takie oto interesująco wyglądające książki:



- "Winne" Jarosława Czechowicza;
- "Freddie Mercury" Lesley Ann Jones;
- "Polskie morderczynie" Katarzyny Bondy;
- "Lista nieobecności" Michała Pawła Urbaniaka;
- "Byle do przodu" Olgi Rudnickiej;
- "Tygrys i róża" Małgorzaty Musierowicz;
- "Poza kompanią braci" Dicka Wintersa i Cole C. Kingseeda.

Wygrałam też:



"Miłość zaczyna się od miłości" Kory.


I ostatnie z nabytków:
- "4.50 z Paddington" Agathy Christie;
- "Na południe od Brazos" Larry'ego McMurtry'ego;
- "Kanion Apaczów" Morrisa i Goscinny'ego;
- "W górę Missisipi" Morrisa i Goscinny'ego.

Całkiem mi się podobają te tytuły. Nie wiem, kiedy po nie sięgnę. Czy prędzej, czy później. W każdym razie to jest to, co chcę przeczytać. ;)


środa, 20 maja 2020

383. Przeczytane podsumowanie

Jako, że jakiś czas mnie tu nie było, to w jednym poście pochwalę się, co przeczytałam od stycznia, do kwietnia. Maj zostawię sobie na później. :)

Przechodząc do rzeczy, zaczynam od stycznia:

1. "Okupacja od kuchni: Kobieca sztuka przetrwana" Aleksandry Zaprutko-Janickiej;
2. "Mama Dalton" Goscinny'ego i Morrisa;
3. "Lucky Luke kontra Joss Jamon" Goscinny'ego i Morrisa;
4. "Narzeczona Lucky Luke'" Guya Vidala i Morrisa;
5. "Dziennik Mistrza i Małgorzaty" Jeleny i Michaiła Bułhakowów.

W lutym natomiast przyszedł czas na takie cuda:

6. "Jak powieść" Daniela Pennaca;
7. "Kopalnia złota Dicka Diggera" Morrisa;
8. "Daltonowie tracą pamięć" Fauche, Leturgie i Morrisa;
9. "Wujaszkowie Dalton" Gerra, Pessisa i Achde.

Po marcu nadszedł pora na marzec, w którym przyszedł czas na:

10. "Podróż przez Niemcy" Wolfganga Buschera;
11. "Dżuma i cholera" Patricka Deville'a;

Po takim sobie marcu, przyszła pora, na nieco lepszy kwiecień. Tylko nieco, bo przeczytałam tylko trzy książki:

12. "Folwark zwierzęcy" George'a Orwella;
13. "Daltonowie na ślubie" Fauche, Leturgie i Morrisa;
14. "Na tropie Daltonów' Goscinny'ego i Morrisa.

Nie jest źle. 
Maj wciąż trwa... Co będzie dalej. Zobaczymy. :)
Do zobaczenia w kolejnym poście. :)

 

 

sobota, 16 maja 2020

382. Książkowe przechwałki

Witam po dłuższej nieobecności. :)

Na początku roku uznałam, że zawieszę pisanie bloga. Jakiś czas temu stwierdziłam, że od czasu do czasu będę dodawać nowe notki. Zwłaszcza, że wpadają mi w ręce różne książki, o których mniej lub bardziej chciałabym wspomnieć. Choć trochę. Może kogoś z Was także zainteresują. Albo czytaliście i chcielibyście polecić albo odradzić.

Ale dlaczego o tym piszę? Otóż w ostatnich tygodniach nabyłam i pożyczyłam kilka książek, którymi chciałabym się pochwalić.

Są to:


- "Sabaton. Lwy Północy" Jordana Babuli;
- "Sekrety Bielska-Białej" Jacka Kachla;
- "Boniecki. Rozmowy o życiu" Ks. Adama Bonieckiego i Anny Goc;
- "Ludzie w czasach Jezusa" Szymona Hołowni;
- "Opowieści galicyjskie" Andrzeja Stasiuka;
- "Albatros i hiena" K. M. Bakowa.

A także:


- "Zbyt piękne" Olgi Rudnickiej;
- "Czy ten rudy kot to pies?" Olgi Rudnickiej;
- "Martwe jezioro" Olgi Rudnickiej;
- "A na imię jej będzie Aniela" Marcina Wrońskiego;
- "Córka Robrojka" Małgorzaty Musierowicz;

oraz komiksy z serii o Lucky Luke'u
- "Wujaszkowie Dalton"
- "Daltonowie na ślubie"
- "Daltonowie tracą pamięć"
- "Kopalnia złota Dicka Diggera'
- "Na tropie Daltonów"

Żeby nie było tak prosto, to do kolekcji przybyły też:


- "Bridget Jones. Dziecko" Helen Fielding;
- "Miasto Archipelag" Filipa Springera;
- "Niepowtarzalny urok likwidacji" Piotra Lipińskiego i Michała Matysa;
- "Ostre cięcie" Karola Trammera;
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły.

Kupiłam sobie także film "Obywatel Jones" w reżyserii Agnieszki Holland. Już obejrzany.






W prezencie dostałam:





- "Jednym strzałem" Lee Childa.
 Mam też dwie pożyczone książki, Są to:

- "Szóste najmłodsze i inne opowiadania" Józefa Hena;
- "Intrigo" Hakana Nessera.
.
Są to książki, które przybyły do mnie od stycznia do kwietnia. Maj wciąż trwa, więc pojawi się w innym poście.

wtorek, 21 stycznia 2020

381. 7 lat minęło i czas na przerwę

Doprawdy nie wiem, kiedy ten czas przeleciał, ale wczoraj 7 lat minęło od pierwszego posta. 

Przez ten czas pojawiło się, łącznie z tym 381 postów, 
które wyświetlone były 60901 razy 
i zostały skomentowane 1079 razy.

Obserwatorów jest niezmiennie 29.
Fanpage na facebooku zyskał 238 razy.

Jednak to chyba dobra pora, żeby zawiesić miłą, ale hobbystyczną działalność. Blog rzecz jasna zostaje, a ja chętnie będę wciąż zaglądać do blogosfery. :)

sobota, 4 stycznia 2020

380. Podsumowanie roku 2019

Podsumowałam grudzień, podsumuję i rok. :) Żeby się przesadnie nie rozpisywać, przejdę do rzeczy.

Przeczytałam 27 książek, a są to:

Styczeń:

akurat w styczniu wyjątkowo nie skończyłam niczego

Luty:
 
1. "Ciotka Zgryzotka" Małgorzaty Musierowicz (z półki)

Marzec:

2. "Księga Tatr" Jalu Kurka - nie wiem, czy wspominałam cokolwiek na jej temat, ale ma swój klimat. Przyznam się, że niełatwo mi się czytało opisy i dialogi pisane gwarą, ale ma to swój niezwykły urok. Dobrze było śledzić bohaterów, których znać, znałam, ale mało jak np. Tytusa Chałubińskiego czy legendarnego Sabałę. To jest taka powieść, dzięki której naprawdę można się przenieść w inny świat.

 Kwiecień:

3. "Skoruń" Macieja Płazy

Maj:

4. "Chanel No. 5: Pierwsza biografia najsłynniejszych perfum świata" Tilar J. Mazzeo

Czerwiec:
 
5. "Tajemnica Wilczego Jaru" Pawła Zyzaka
6. "Historia filozofii po góralsku" Józefa Tischnera
7. "Kurtyna śmierci" W. E. B. Griffina.

Lipiec:

8. "Córeczka"Agathy Christie
9. "Mój Poeta: Notatki z osobistych spotkań z Czesławem Miłoszem" Barbary Gruszki-Zych
10. "Mikołajek: Jak to się zaczęło" Rene Goscinny'ego i Jeana Jaquesa Sempe.

Sierpień:

11. "Ballada o Daltonach i inne opowieści" Grega, Morrisa i Rene Goscinny'ego
12. "Świat Agaty Christie" Martina Fido,
13. "700 lat Kamienicy gorczańskiej" Władysława Pierzgi,
14. "Poezje" Branwella Bronte,
15. "Ucieczka Daltonów" Morrisa i Rene Goscinny'ego,
16. "Nowolipie" Józefa Hena.

Wrzesień:

17. "Najpiękniejsze lata" Józefa Hena
18. "Morderstwo w zaułku" Agathy Christie

Październik:

19. "Przygody Galla Asteriska" Goscinny'ego i Alberta Uderzo;
20. "Daltonowie na kuracji" Goscinny'ego i Morrisa;
21. "Daisy Town" Goscinny'ego i Morrisa'
22. "...i wieloryb wysadził Jonasza na ląd: Czy biblijne cuda z udziałem zwierząt mogły zdarzyć się naprawdę?" Vitusa B. Droschera'
23. "Dwudziestolecie od kuchni: Kulinarna historia przedwojennej Polski"Aleksandy Zaprutko

Listopad:

24. "Samorząd XXI wieku: Problemy, trendy, rozwiązania" - praca zbiorowa

Grudzień:
25. "Gareth Jones. Człowiek, który wiedział za dużo" Mariusza Wlekłego
26. "Tortilla dla Daltonów" Morrisa i Goscinny'ego
27. "Kuzyni Daltonów" Morrisa i Goscinny'ego.

Z innych ciekawostek:

- Kupiłam 73 książki;
- Przeczytane książki reprezentują 5 literatur:polską (12 książek), amerykańską (2), angielską (4), francuską (8) i niemiecką (1).
- Przestałam liczyć, ile mam zakładek.
- Nie odwiedziłam niestety Targów Książki.

W nadchodzącym roku zamierzam za to przeczytać 52 książki. Czy mi się to uda, zobaczymy. ;)
Może uda mi się także odwiedzić w końcu Targi Książki. ;)

Jak będzie?

piątek, 3 stycznia 2020

379. Podsumowanie - grudzień 2019

Początek stycznia to dobry czas na podsumowania. Zanim podsumuję cały zeszły rok, to może podsumuję grudzień. Żeby nie przedłużać przejdę może do rzeczy. 

Przeczytałam w tym miesiącu aż trzy książki, w tym dwa komiksy, a są to:

26. "Tortilla dla Daltonów" Morrisa i Goscinny'ego;
27. "Kuzyni Daltonów" Morrisa i Goscinny'ego.

W promocji kupiłam kilka książek, którymi chwaliłam się w tym poście i w tym poście.

Biblię na jakiś czas odłożyłam na jakiś czas, ale zbliżam się do końca: "Dzienników Mistrza i Małgorzaty" Jeleleny i Michaiła Bułhakowów oraz "Okupację od Kuchni" Aleksandry Zaprutko-Janickiej.

:)

czwartek, 2 stycznia 2020

378. W grudniu na półkę przybyły cz. 2

Styczeń trwa w najlepsze, a do mnie docierają ostatnie książki zamówione w zeszłym roku. A żeby się nie rozdrabniać przejdę do rzeczy.

Na półkę przybyły:





- "Ziemia obiecana" Władysława Reymonta;
- "Fartowny pech" Olgi Rudnickiej;
- "Życie na wynos" Olgi Rudnickiej;
- "Cudowna podróż" Selmy Lagerlof;
- "Bridget Jones. Szalejąc za facetem" Helen Fielding;
- "Zapomniani żołnierze niepodległości" Piotra Nehringa'.

I dwa komiksy:
- "Lucky Luke kontra Joss Jamon" Goscinny'ego i Morrisa;
- "Narzeczona Lucky Luke'a" Goscinny'ego i Morrisa.

W prezencie dostałam trzy zakładki:

A jaki będzie Nowy Rok?