niedziela, 10 października 2021

422. Co przeczytałam we wrześniu?

Ależ mi się zrobiło opóźnienie w podsumowaniu. Na szybko podsumuję więc wrzesień. Niestety pod względem czytelniczym miesiąc ten wybitny nie był. Przejdę może jednak do rzeczy.

Przeczytałam dwa komiksy:

17. "Ziemia obiecana" Jula i Achde;
18. "Pętla na szyi" Laurenta Gerry i Achde.


Książki, które mam w trakcie, to odłożone na czas bliżej niekreślony:

- Biblia;
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły - to akurat jest ciekawa książka, tylko akurat muszę mieć nastrój na tę tematykę;
- "Artyści, PRL i bezpieka" - Sebastiana Ligarskiego i Grzegorza Majchrzaka - na pewno skończę, ale oceny za wysokiej nie będzie;

oraz

- "Rysiek Riedel we wspomnieniach" Marka Sitki - a to akurat czytam co wieczór i to jest interesująca książka.

Jeśli chodzi o nowe nabytki, to nic nie kupiłam. Może na szczęście, bo kolejki by tylko wzrosły... ;)

czwartek, 9 września 2021

421. Co przeczytałam w sierpniu?

We wrześniu mam opóźnienie w podsumowaniach. Czas niestety ucieka bardzo szybko, ale nie chcę się nad tym przesadnie roztkliwiać, więc może przejdę od razu do krótkiego podsumowania czytelniczego sierpnia.

W sierpniu przeczytałam aż dwie książki:

15. "Opóźnienie może ulec zmianie" Marcina Antosza - ocena 4.5/6.
16. "Beduinki na Instagramie: Moje życie w Emiratach" Agnieszki Chrobak - ocena 4,5/6 - nie wiem, czy Wy też czytaliście i znacie, ale jako, że o codziennym życiu i zwyczajach panujących w Emiratach właściwie nie wiem nic, to książka bardzo mnie wciągnęła.

Jeśli chodzi o książki zaczęte, to tradycyjnie wymienię Biblię, "Wołanie w górach" Michała Jagiełły oraz "Artystów, PRL i bezpiekę" Sebastiana Ligarskiego i Grzegorza Majchrzaka. Szczerze mówiąc, to przy okazji kolejnego comiesięcznego podsumowania dopadło mnie zwątpienie. Do książek zaczętych doszła jeszcze książka Marka Sitko "Rysiek Riedel we wspomnieniach" i tu dopada mnie optymizm. :)

W sierpniu kupiłam tylko dwie książki, którymi pochwaliłam się w tym poście. na szczęście były to komiksy, a komiksy szybko czytam. ;)

Już się martwię, jaki będzie wrzesień...

wtorek, 7 września 2021

420. Co przybyło w sierpniu?

Z pewnym opóźnieniem pochwalę się dwoma komiksami, które przybyły do mojej kolekcji w sierpniu. Są to kolejne komiksy z serii o Lucky Luke'u:


"Pętla na szyi" (Achde i Laurenta Gerra) oraz "Ziemia obiecana" (Achde i Jula).

Do szybkiego przeczytania. ;)

 


środa, 11 sierpnia 2021

419. Antosz Marcin "Opóźnienie może ulec zmianie"

Wydawnictwo: MUZA SA         
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 288
Ocena: 4,5/6 
Może na wstępie powiem, że lubię pociągi. Ale… No, ale… Wbrew nazwie bloga, nie jestem wielką turystką i nawet dawno pociągiem nie jechałam (no cóż), ale jednak trochę się najeździłam, zwłaszcza w czasach licealnych i w czasach studiów licencjackich (dobrych kilka lat temu). Muszę też przyznać, że przy okazji sporadycznego korzystania z usług kolejowych w latach późniejszych jakoś optymistycznie obserwuję transportowe zmiany. Ale czy optymizm jest słuszny, to trochę inna historia.

Wstęp może jest mało książkowy, ale zmierzam do tego, że w ostatnich miesiącach chętnie sięgam i po reportaże, i po książki o tym, co właściwie każdego z nas dotyczy, między innymi o transporcie właśnie. Informację o książce „Opóźnienie może ulec zmianie” wypatrzyłam na facebooku. Tytuł jest na tyle interesujący, że ją kupiłam. A niech mam!

Tu muszę powiedzieć, że książki czytam dość powoli (to chyba widać po comiesięcznych podsumowaniach, cóż będę za długo gadać na ten temat), ale w kolejową opowieść pana Marcina najnormalniej w świecie się wciągnęłam. Na kolei znam się jak przeciętny pasażer i tu akurat się cieszę, że sobie poczytałam, jak wygląda praca na kolei z drugiej strony (ale te pociągi i tak się spóźniają) i może jakoś łaskawiej spojrzę na ten transport (no te 5 minut spóźnienia to jeszcze obleci).

No kurczę, fajna książka, fajnie się czyta (bardzo recenzencko... :)). Generalnie, lubię pisać i wspominać o tych książkach, które mi się podobały, ale się trochę przyczepię. Pojawiły się momenty, w których mimowolnie pomyślałam, że o tym to już czytałam pięć stron temu. Na ogólną ocenę nie wpłynęło to negatywnie, choć nieco się zirytowałam.

Chyba powinnam się czepiać więcej, ale jakoś tak tego czepialstwa nie widzę. W każdym razie ciekawa pozycja. Pochwalić i zwrócić uwagę chciałam. 

niedziela, 8 sierpnia 2021

418. Podsumowanie lipca 2021 - czyli co przeczytałam

Jak zwykle nieco się spóźniam z podsumowaniem czytelniczego miesiąca. Niestety, i na napisanie podsumowania trzeba mieć wenę twórczą. :)

Lipiec okazał się nieco lepszy niż czerwiec. Przeczytałam trzy książki:

12. "Czarny Anioł: Opowieść o Ewie Demarczyk" Angeliki Kuźniak i Eweliny Karpacz-Oboładze - 5/6. Ciekawie napisany tekst. Czasem się zastanawiam, dlaczego tak mało znam twórczość bohaterki tej historii.

13. "Alibi" Claude'a Guylouisa i Morrisa - 4/6. Co prawda miłośniczką komiksów nie jestem, ale lubię te historie z Dzikiego Zachodu i dla Lucky Luke'a robię wyjątek.

14. "Odyseja kota imieniem Homer: Prawdziwa historia ślepego kota i kobiety, którą nauczył miłości" Gwen Cooper - 5/6. I takie historie to ja lubię, tym bardziej, że tytułowy kot miał szczęście, że trafił w dobre ręce i pomimo niepełnosprawności miał długie i dobre życie.

Z zaczętych mam:

Biblię - kiedyś przecież skończę! :)
"Wołanie w górach" Michała Jagiełły - podczytuję między innymi książkami;
"Artyści, PRL i bezpieka" - Sebastiana Ligarskiego i Grzegorza Majchrzaka - może ta nieprzeczytana część będzie ciekawsza. ;)

Książkami, które kupiłam w lipcu chwaliłam się w osobnym poście, a konkretniej tutaj.

sobota, 31 lipca 2021

417. Co kupiłam w lipcu?

Lipiec niestety minął... Kiedy ten czas tak szybko ucieka? No, nieważne. W każdym razie, koniec miesiąca to dobry czas na podsumowania (tak, wiem, że podsumowania często robię z poślizgiem, ale tym razem jest inaczej).

Dzisiaj pochwalę się tym, co kupiłam w mijającym miesiącu:

 

- "'Ostatni król Polski' Karol Stefan Habsburg"Adama Tracza i Krzysztofa Błechy - czyli o polskich Habsburgach. Lubię lokalną historię. ;)
- "Honor żołnierza" Bogusława Wołoszańskiego;
- "Nowy początek" Bogusława Wołoszańskiego.

Tylko trzy, albo aż trzy jak kto woli. Możliwe, że poczekają na swoją kolej, ale dobrze widzieć ciekawych autorów na półce.

niedziela, 4 lipca 2021

416. Co przeczytałam w czerwcu?

Jak już wspomniałam w poprzednim poście, czerwiec mija pod znakiem piłkarskim i może to mnie usprawiedliwi w zakresie kiepskiego wyniku czytelniczego. ;)

Przeczytałam tylko jedną:

11. "Najlepiej w życiu ma Twój kot" W. Szymborskiej i K. Filipowicza.

Tym, co kupiłam w czerwcu chwaliłam się tutaj. ;)

Zaczęte mam "Wołanie w górach" Michała Jagiełły, "Artystów, PRL i bezpiekę" S. Ligarskiego i G. Majchrzaka oraz Biblię, którą wspominam tylko dla formalności. ;)

czwartek, 1 lipca 2021

415. Co kupiłam w czerwcu 2021?

Czerwiec ucieka pod znakiem piłkarskich mistrzostw. Jednak w przerwie między meczami pochwalę się tym, co książkowego kupiłam w czerwcu.

Na półki przybyły trzy książki...


- "Zapaść" Marka Szymaniaka;
- "Opóźnienie może ulec zmianie" Marcina Antosza;
- "Alibi" Morrisa i C. Guylouisa.

i dwie zakładki jak to zazwyczaj z Bonito.



:)


niedziela, 6 czerwca 2021

414. Co czytałam w maju?

Maj już niestety upłynął, a szkoda. Jakoś nie mogłam jednak go pożegnać i zrobić wszystkich podsumowań, więc dziś się ogarnę. ;)

W maju bez przysłowiowego szału, przeczytałam trzy książki:

8. "Skarb Daltonów" Vicqa i Morrisa - od czasu do czasu sięgam po komiksy. Akurat te o samotnym kowboju lubię. Może nie wszystkie mi się podobają, ten dostał ocenę 5,5/6. Desperacja braci Dalton... zadziwiająca.

9. "13 pięter" Filipa Springera - tutaj też oceniłam na 5,5/6. W ostatnich tygodniach lubię sięgać po reportaże. Sama się zastanawiam, dlaczego akurat Filip Springer tak długo czekał w kolejce. Uświadomiłam sobie jak wielu rzeczy nie wiem o problemach mieszkaniowych istniejących w czasach przedwojennych. Współczesne problemy też mnie zaskoczyły.

10. "Nie hańbi" Olgi Gitkiewicz - oceniłam na 5/6, chociaż bardziej podobała mi się inna książka jej autorstwa "Nie zdążę". Ciekawie przedstawione różne sytuacje, chociaż podejrzewam, że mogło się tu znaleźć nieco więcej historii i nie byłoby nudno.

Jeśli chodzi o kupione w maju książki, to chwaliłam się nimi tutaj.

Książki zaczęte i nieskończone? Tradycyjnie Biblia i "Wołanie w górach Michała Jagiełły. A pozostałe dwie zaczęte to "Najlepiej w życiu ma Twój kot" W. Szymborskiej i K. Filipowicza oraz "Artyści, PRL i bezpieka" S. Ligarskiego i G. Majchrzaka.

A jaki będzie czerwiec? :)

czwartek, 3 czerwca 2021

413. Majowe nowe nabytki...

 Pod koniec maja kupiłam sobie cztery książki, które przybyły przed długim weekendem:

 

- "Olimpijki" Anny Sulińskiej;
- "Panny z 'Wesela'" Moniki Śliwińskiej;
- "Gorsza" Jarosława Czechowicza;
- "Niestandardowi" Michała P. Urbaniaka.

 Wszystkie na pewno świetne. :)