czwartek, 23 października 2014

116. Nenad Veličković "Koczownicy"

Tytuł oryginału: „Konačari
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne
Rok wydania: 2005
Tłumacz: Dorota Jovanka Ćirlić
Ilość stron: 296
Ocena: 5/6 

W swojej literackiej podróży po krajach słowiańskich powróciłam do Bośni i Hercegowiny. Tym razem sięgnęłam po książkę, której autora poleciła mi koleżanka. Autorem tym jest Nenad Veličković. A ową książką jest wydana po raz pierwszy w roku 1995 powieść "Koczownicy".

Książka, jak już nieco wyżej napisałam, powstała w latach 90-tych ubiegłego wieku, więc zupełnie nie dziwi mnie to, że pojawia się w niej wojna. Ale to nie ona jest tu najważniejsza. Najważniejsi są tu tytułowi koczownicy, czyli nastoletnia Maja, jej rodzina oraz dwóch starszych panów. Koczują w Muzeum, którego dyrektorem jest ojciec Mai. A sama Maja jest narratorką historii, którą śledzimy w powieści. Opowiada nam jak wygląda codzienność mieszkańców Muzeum, jak wygląda  życie w ostrzeliwanym Sarajewie, z jakimi problemami borykają się jej najbliżsi. Poznajemy tu ciekawą galerię bohaterów. Nie są idealni, mają swoje zalety, wady i dziwactwa co jest na pewno plusem powieści.

Codzienne perypetie bohaterów śledziłam z zainteresowaniem i niejednokrotnie z uśmiechem. Zupełnie mi nie przeszkadza, że nie ma tu zbędnego patosu, wielkich czynów i wielkiego bohaterstwa. Ta codzienność, w której pojawiają się i radosne i przykre wydarzenia, jest tu ciekawie ukazana. Autor stworzył książkę, z którą nie sposób się nudzić. Pozostaje mi mieć nadzieję, że jeszcze kilka takich napisze.

-----

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytam słowiańskich pisarzy:  Październik 2014 Literatura słowiańska XX wieku.

2 komentarze:

  1. Literatura Bośni i Hercegowiny jest mi zupełnie nieznana, ale podoba mi się pomysł koczowania w Muzeum :) Myślę, że to mogłoby mnie skłonić po sięgnięcie po książkę :)

    OdpowiedzUsuń