czwartek, 30 czerwca 2016

243. Stosik czerwcowy

Kończy się pełen piłkarskich emocji czerwiec. To całkiem niezła okazja, żeby po raz kolejny pochwalić się książkowymi nabytkami. W tym miesiącu stosik liczy tylko (albo aż) dwie książki kupione w księgarniach:


- "Świadek" W. E. B. Griffina;
- "Liczy się zespół. Louis van Gaal" Maarten Meijer.

Pierwszą już czytałam, ale postanowiłam skompletować wszystkie książki W. E. B. Griffina, a druga czeka w kolejce. Czy narastajace kolejki są do ogarnięcia? :)

niedziela, 26 czerwca 2016

242. Ankieta nr 23

Dawno nie było nowej ankiety, czas więc na małą zmianę. Ale zanim przejdę do nowego pytania, to podsumuję ankietę ostatnią, w której to pytałam o Wasze ulubione gatunki.
Pytanie i odpowiedzi brzmiały tak:

Jaki jest Twój ulubiony gatunek książek?

·         biografia / autobiografia / pamiętnik
·         dziecięca / młodzieżowa
·         fantasy
·         historyczna
·         horror
·         klasyka polska
·         klasyka zagraniczna
·         komiks
·         literatura faktu
·         literatura obyczajowa
·         literatura podróżnicza
·         literatura przygodowa
·         literatura religijna
·         literatura współczesna – polska
·         literatura współczesna  - zagraniczna
·         poezja
·         publicystyka i eseje
·         romans
·         satyra
·         science-fiction
·         thriller / sensacja / kryminał
·         utwór dramatyczna - tragedia, komedia, dramat
·         literatura popularnonaukowa

Oddano 25 głosów. Można było oddać więcej niż jeden głos. A rozłożyły się one tak:

·         biografia / autobiografia / pamiętnik – 44%
·         dziecięca / młodzieżowa – 20 %
·         fantasy – 28%
·         historyczna – 24 %
·         horror – 8 %
·         klasyka polska – 8%
·         klasyka zagraniczna – 24 %
·         komiks – 4 %
·         literatura faktu – 32 %
·         literatura obyczajowa – 32 %
·         literatura podróżnicza – 12%
·         literatura przygodowa – 4 %
·         literatura religijna – 0%
·         literatura współczesna – polska – 12%
·         literatura współczesna  - zagraniczna – 32%
·         poezja – 8 %
·         publicystyka i eseje – 12%
·         romans – 0%
·         satyra – 0 %
·         science-fiction – 20%
·         thriller / sensacja / kryminał – 40 %
·         utwór dramatyczna - tragedia, komedia, dramat – 4 %
·         literatura popularnonaukowa – 20 %

Jak widać zdecydowanie wygrały biografie, autobiografie i pamiętniki oraz thrillery, kryminały i książki sensacyjne. Literatura religijna, romans i satyra nie znalazły uznania wśród głosujących.

Za jakiś czas prawdopodobnie wrócę do pytania, aby ponownie sprawdzić, które gatunki wiodą prym wśród czytelników. Może wtedy więcej osób zdecyduje się zagłosować. :) Ale zanim nastąpi powrót do pytania o gusta, to czas na nowe pytanie. Tym razem wakacyjne:

Czy w wakacje planujesz więcej czytać?

Sonda tradycyjnie znajduje się w prawej kolumnie. ;)


piątek, 24 czerwca 2016

241. Brian Lumley "Krwawe wojny"

Tytuł oryginału: „The Vampire World III: Bloodwars”
Wydawnictwo: vis-a-vis/etiuda
Rok wydania: 2005
Tłumacz: Robert Palusiński
Ilość stron: 552
Ocena: 5/6

Mam od jakiegoś czasu przestój czytelniczy (jak widać w podsumowaniach), ale nie oznacza to, że czytanie odłożyłam zupełnie na bok. Skończyłam czytać kolejną książkę Briana Lumleya. Cóż, całkiem nieźle jego powieści się czyta. I ten post to opis kolejnej części cyklu, więc drogi Czytelniku sam zdecyduj, czy chcesz przeczytać drugi akapit. ;)

A w tej części Nathan wraca do swojego świata, gdzie czeka go wojna z Wampyrami. Nie tylko z tymi zamieszkującymi Ostatnie Zamczysko, ale też z tymi, którzy pod wodzą Vormulaca Nieśpiącego przybyli z odległego Turgosheim. Tak się niestety składa, że oprócz niego do Krainy Słońca i Krainy Gwiazd trafiają też, chcąc nie chcąc, jego ziemscy przyjaciele. A że są to zdolni esperzy, to ich pomoc przyda się w tej niełatwej wojnie, której zakończenia nie zdradzę. Powiem tylko, że warto sprawdzić, bo już z samą przebiegłością Wampyrów nie da się nudzić. Z Nekroskopem także.

Nudzić się nie da, co jest niewątpliwym plusem tej książki i całego cyklu. Nie będę też ukrywać, że nieco bardziej polubiłam Wampyry. Są złe, przebiegłe, złośliwe i kłamią. Pojęcie prawdy zdecydowanie jest im obce. Ale też niejeden z nich jest niezłym oryginałem. A jeśli chodzi o Natana, chyba najważniejszego bohatera powieści. Niewątpliwie ma niezwykłe talenty, jest inteligentny i odważny. Chociaż do kolorytu może przydałaby mu się jakaś wyrazista wada. Nie sądzę, żeby takowa mu specjalnie zaszkodziła.

Cóż. Nie widzę jakiś poważniejszych minusów w książce, które mogłabym wyciągnąć i się przyczepić. Całkiem nieźle spędziłam z książką czas. Kolejne tomy przede mną. Ciekawa jestem, jaki powstałby film, gdyby ktoś zdecydował się na ekranizację. Mogłoby być momentami naprawdę przerażająco.

środa, 1 czerwca 2016

240. Podsumowanie - maj 2016

Skończył się maj (nie wiem jak u Was, u mnie bardzo burzowo), zaczął czerwiec (też nieco burzowo). A skoro mamy nowy miesiąc, to czas na małe podsumowanie miesiąca poprzedniego. Do dzieła w takim razie.

Przeczytałam trzy książki:

13. "Wszystkie moje marzenia"Agnieszki Sikorskiej-Celejewskiej.

Mam zaczęte też trzy książki:

- "Wybór Zofii" Williama Styrona.
- "Nie i Amen" Uty Ranke-Heinemann;
- "Krwawe wojny" Briana Lumleya.

Ambitnie planowałam, że nie będę w tym miesiącu kupować, ale się nie udało. Kupiłam dwie książki:

- "Kocia magia" Jacksona Galaxy i Joela Derfnera;
- "Kontrabas i bumerang" Jacka Jędrzejaka.

Całkiem sympatyczny ten maj. Mogłabym przeczytać więcej, ale i tak nie mam powodów do narzekań. A przede nami czerwiec - miesiąc piłkarskich Mistrzostw Europy. Cóż. Nudy na pewno nie będzie. ;)

wtorek, 31 maja 2016

239. Stosik majowy po raz drugi

Nie miałam w planie książkowych zakupów. I tak by zostało, gdybym nie znalazła w Biedronce książek za 4,99 zł. A skoro znalazłam, to kupiłam dwie.


Jak widać na załączonym obrazku są to: 
- "Kocia magia" Jacksona Galaxy i Joela Derfnera;
- "Kontrabas i bumerang" Jacka Jędrzejaka - Dżej Dżeja z zespołu Big Cyc.

Na nic postanowienia. Stosik domowych książek rośnie. ;)

czwartek, 26 maja 2016

238. Agnieszka Sikorska-Celejewska "Smak lata"

Wydawnictwo: Wydawnictwo Skrzat
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 136
Ocena: 5/6

W ostatnich tygodniach mam mały zastój czytelniczy. Muszę się przy okazji przyznać, że nie pamiętam, kiedy ostatnio przeczytałam jedną książkę w dwa wieczory. Ale teraz się to zmieniło dzięki dwóm wędrującym książkom. Wczoraj późnym wieczorem przeczytałam pierwszą z nich – „Smak lata”. Jest to druga część serii o przygodach Jagody i Dorotki. Pierwszą część czytałam kilka lat temu, ale wspominam ją pozytywnie, wiec z przyjemnością zdecydowałam się na powrót do przygód młodych bohaterek.

W tej części Jagodę, Dorotkę, jej chłopaka Jeremiego oraz ich przyjaciół Anię i Jakuba czekają bardzo ciekawe wakacje. Wybierają się do Aleksandrowa Kujawskiego, aby odwiedzić dom Edwarda Stachury, na Przystanek Woodstock (tu najciekawszy okazuje się zespół Hey)… Ale to nie są jedyne atrakcje, które czekają młodych ludzi. Może nie będę zdradzać szczegółów, warto je poznać osobiście.

Możnaby pomyśleć, że to piękna, idylliczna opowieść, w której pojawiają same pozytywne emocje. No… Niekoniecznie... Między przyjaciółkami Jagodą i Dorotką pojawiają się nieporozumienia, które dopiero po upływie kilku dni dziewczyny sobie wyjaśniają. Nieporozumienia pojawiają się też między Jagodą i Jakubem… Ale te też zostają zażegnane. Trochę mniej szczęśliwe są wiadomości, które dotarły do Ani, ale i tutaj pozwolę sobie nie zdradzać szczegółów.

Lubię od czasu do czasu wracać do literatury młodzieżowej. Zwłaszcza takiej, która wciąga i zostawia po sobie dobre wrażenie, a „Smak lata” mogę do takiej zaliczyć. Chociaż… Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby ta książka była nieco dłuższa i żeby było w niej nieco więcej przygód młodych ludzi. Ale cóż… I tak książka dostała dobrą ocenę, a ja już zaczęłam czytać kolejną część – „Wszystkie moje marzenia”. I chyba po raz kolejny będę czytać do późna.

poniedziałek, 23 maja 2016

237. Stosik majowy

Dawno nie było postu stosikowego, więc dzisiaj trochę się poprzechwalam. A pochwalę się książkami, które wypożyczyłam w bibliotece i książkami, które przybyły do mnie jako książki wędrujące.

Do biblioteki poszłam oddać książkę i wizyta nie mogła się obejść bez wypożyczenia przy okazji dwóch książek. A są nimi:



- "Stracone lata" Briana Lumleya;
- "Krwawe wojny" Briana Lumleya.

Jak widać wciągnęłam się nawet w serię o Nekroskopie. 

A jeśli chodzi o książki wędrujące, to przywędrowały do mnie od biblionetkowej Miłośniczki:




- "Wszystkie moje marzenia" Agnieszki Sikorskiej - Celejewskiej;
- "Smak lata" Agnieszki Sikorskiej - Celejewskiej.

W przesyłce z książkami wędrującymi dostałam też uroczą kartkę:


Co prawda na Targach Książki niestety nie byłam, ale majowy stosik i tak mi się podoba. :)

wtorek, 10 maja 2016

236. Brian Lumley "Ostatnie zamczysko"

Tytuł oryginału: „The Vampire World II: The Last Aerie”
Wydawnictwo: vis-a-vis/etiuda
Rok wydania: 2005
Tłumacz: Stefan Baranowski
Ilość stron: 600
Ocena: 5/6


Muszę przyznać, że się wciągnęłam… Tak… Zresztą chyba to widać, bo po raz kolejny opisuję książkę Briana Lumleya. Dobrze by było poczytać coś innego, zwłaszcza kiedy tyle książek czeka na przeczytanie, ale podejrzewam, że sami wiecie jak to jest. Jak coś wciągnie, to wciągnie.

Za mną już siódmy tom serii o Nekroskopie. Serii pełnej ludzi o niezwykłych talentach, wampirów i różnych innych dziwnych stworów. Ale skoro to siódmy tom, to krótki opis fabuły możecie ominąć. No chyba, że jesteście ciekawi, czego można się tu spodziewać. 

W tym tomie poznajemy nieco lepiej losy Nestora po tym, jak został Wampyrem - nekromantą. Wampyrem znanym jako lord Nestor Nienawistnik. Cóż. Jego życie w ostatnim zamczysku w Krainie Gwiazd, przyjaźń z nieco dziwacznym Cankerem i związek z Gniewicą całkiem ciekawie się rozwijają. A co z jego bratem Nathanem? Znalazł się za Bramą, w świecie, który przez mieszkańców Krainy Słońca i Krainy Gwiazd nazywany jest piekłem. A tym piekłem za Bramą jest nasz świat. Niełatwo mu się w nim odnaleźć, ale poznaje ludzi, którzy znali jego ojca oraz czegoś się o nim dowiedzieć. Ale jak sobie poradzi Nathan i jak radzi sobie Nestor w świecie okrutnych Wampyrów, to możecie sprawdzić sami.

Jak już wspomniałam, wciągnęłam się. Brian Lumley w swoich książkach stworzył całkiem ciekawy świat. Na tyle ciekawy, że chętnie do niego wracam i czasem się zastanawiam, czy istnienie innych wszechświatów jest możliwe. Ale kto to może wiedzieć. Czasami jednak mnie razi i zniechęca nadmiar okrucieństwa i wszelkich żądz u Wampyrów. Z drugiej jednak strony jest to wpisane w naturę Wampyrów i bez tego nie byłyby Wampyrami. A o polukrowanych wampirach, to raczej nie chciałoby mi się czytać. Już wolę jak są złe.

Martwiło mnie to, czy książki bez Harry'ego będą mi się podobać. Póki co nie narzekam. Podobają się. Co będzie dalej? Zobaczymy.

niedziela, 1 maja 2016

235. Podsumowanie - kwiecień 2016

Czy tylko ja mam poczucie, że czas pędzi jak szalony? Dopiero robiłam podsumowanie marca, a tu już pora na podsumowanie kwietnia... Może jednak bez zbędnego marudzenia przejdę do podsumowania.

W kwietniu przeczytałam tylko dwie książki... Za to na szczęście obie fajne, więc nie będę narzekać. A są nimi:

9. "Księga Ducha Gór" Carla Ferdinanda Hauptmanna;

Zaczęte książki też mam dwie:
- "Wybór Zofii" Williama Styrona.
- "Ostatnie zamczysko" Briana Lumleya.

Kupiłam jedna uroczą zakładkę z kotkiem oraz trzy książki:

- "Pięść Boga" Fredericka Forsytha;
- "Diabeł ubiera się u Prady" Lauren Weisberger;
- "Do trzech razy Natalie" Olgi Rudnickiej.

Zdjęcia są tutaj. Nie mam powodów do narzekań. Muszę jednak znaleźć sposób na to, żeby czytać nieco więcej. I piękny maj trzeba zacząć. ;)


środa, 27 kwietnia 2016

234. Stosik kwietniowy

Kwiecień powoli się kończy, więc pochwalę się książkami i zakładką, które przybyły w tym miesiącu do mojej kolekcji.

Zacznę od książek. W tym miesiącu przybyły na moje półki przybyły trzy książki:


- "Pięść Boga" Fredericka Forsytha;
- "Diabeł ubiera się u Prady" Lauren Weisberger;
- "Do trzech razy Natalie" Olgi Rudnickiej.

Pierwsze dwie upolowałam w dobrej cenie w Biedronce, a trzecią w Matrasie w Bielsku-Białej. W tym samym Matrasie, do książki Olgi Rudnickiej dokupiłam taką oto uroczą zakładkę.


Coś w tym roku więcej kupuję niż czytam. Wiem, że kolejki nigdy nie zmaleją. Ale może choć trochę się uda. :)