wtorek, 8 grudnia 2020

398. Karol Trammer "Ostre cięcie. Jak niszczono polską kolej"

Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej                                               
Rok wydania: 2019 
Ilość stron: 272
Ocena: 5/6

 

Jaki jest pociąg, każdy widzi. Jaka jest kolej, chyba wiadomo. Szczerze powiedziawszy w ostatnich latach rzadko korzystam z usług przewoźnika na torach, jednak w czasach szkolnych i czasach studenckich koleją jeździłam dużo i stąd zapewne pozostał mi sentyment do pociągów. I dzięki temu sentymentowi zwróciłam uwagę na książkę Karola Trammera. Z ciekawości kupiłam po cichu mając nadzieję, że mnie zainteresuje… Może się czegoś dowiem.

Kupić, kupiłam. No, ale jednak odłożyłam. W końcu jednak książkę wyciągnęłam i wciągnęłam się. Z jednej strony problem naszych kolei wydawał mi się znany (problem popytu, wygaszanie linii), ale znów z drugiej strony z przedstawionej treści dowiedziałam się szczegółów, których dotąd nie znałam. Trochę dat się odświeżyło, kilka osób przypomniało. Kilka ciekawych wypowiedzi osób decyzyjnych się przeczytało. W każdym razie dość ciekawie zarysowane jest ostatnie 30 lat na torach. I można się zastanowić, czy wszystkie podejmowane decyzje były sensowne.

Zdaję sobie sprawę, że może tu brakować wielu szczegółów i analiza problemów pojawiających się na polskich torach mogłaby być głębsza i zajęłaby znacznie więcej stron, ale biorąc pod uwagę, że tę książkę przeczytałam z zainteresowaniem, to i znacznie grubszą książkę też bym chętnie przeczytała. Biorę także pod uwagę to, że jestem laikiem w temacie i osoby, które kolejnictwem pasjonują się bardziej niż ja, mogą odebrać i ocenić książkę inaczej.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że nie jest to ostatnie słowo Karola Trammera w temacie.

poniedziałek, 7 grudnia 2020

397. Przeczytało się w listopadzie 2020

Czas pędzi nieubłaganie, a ja nie mogę się zebrać, żeby chociaż podsumowanie miesiąca napisać... :)

Może jednak do rzeczy. W listopadzie przeczytałam tylko trzy książki:


33. "Wy(sz)czekana miłość" Joanny Szarańskiej - moja ocena 4/6. Nie porwała mnie, ale czasem dobrze przeczytać coś innego niż zwykle i coś luźniejszego.
34."Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a - moja ocena 3,5/6. Dość ciekawy pomysł na intrygę, ale muszę się przyznać... Bertram - główny bohater mnie irytował. I jego kolega Gucio też.
35. "Polowanie na duchy" Morrisa i Lo Hartoga van Banda - 5/6. Tu wychodzi moja sympatia do Lucky Luke'a. Przekonałam się, że bracia Dalton nie są konieczni do tego, żeby się uśmiechnąć nad komiksem.
 
Za to książek zaczętych w listopadzie miałam pięć:


- Biblia - jak utknęłam, to na dobre.
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły - tutaj jestem nieco do przodu.
- "Jak uczy się mózg" Manfreda Spietzera - tutaj też jestem nieco do przodu.
- "Zbyt wiele szczęścia" Alice Munro - noblistka trochę się naczekała w kolejce. W końcu się doczekała i zaczęłam czytać. Dobrze znać noblistów.
- "Ostre cięcie: Jak niszczono polską kolej" Karola Trammera - możnaby powiedzieć: kolej jaka jest, każdy widzi. I po co o tym czytać? Może, żeby się dowiedzieć trochę więcej.

W listopadzie nie kupiłam żadnej książki, więc na tym polu nie mam się czym chwalić. Cieszy mnie jednak wizja zmniejszających się nieco kolejek.

poniedziałek, 2 listopada 2020

396. Przeczytany październik 2020 - podsumowanie

Październik szybko minął, dużo się nie naczytałam w tym miesiącu. Jedyną przeczytaną książką w tym miesiącu jest:

32. "Poza kompanią braci: Wspomnienia wojenne majora Dicka Wintersa" Dicka Wintersa i Cole'a C. Kingseeda.

W trakcie tradycyjnie są:

- Biblia
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły;
- "Jak się uczy mózg" Manfreda Spietzera;
- "Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a;
- "Wy(sz)czekana miłość" Joanny Szarańskiej;

Listopad musi być lepszy. ;)

sobota, 31 października 2020

395. W październiku na półkę przybyły...

Czas ucieka niemiłosiernie, nawet nie wiem, kiedy październik minął. W tym miesiącu na moje półki przybyły tylko dwie książki:



- "Honor szpiega" W. E. B. Griffina;
- "Nie zdążę" Olgi Gitkiewicz.

Pierwszą z nich miałam okazję przeczytać już wcześniej, drugiej jeszcze nie czytałam. Zapowiada się interesująco.

poniedziałek, 19 października 2020

394. Przeczytane we wrześniu

Zdaję sobie sprawę, że połowa października już dawno minęła, ale dopiero dzisiaj naszło mnie, aby podsumować czytelniczy wrzesień. Wiem, że jedna skończona książka, to nie jest powód do przesadnej dumy, ale się pochwalę.

Tą jedyną we wrześniu była:

31. "Sabaton. Lwy Północy" Jordana Babuli.

We wrześniu wciąż zaczęte były:

- Biblia
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły
- "Jak uczy się mózg" Manfreda Spietzera;
- "Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a
- "Poza kompanią braci: Wspomnienia wojenne majora Dicha Wintersa" Dicka Wintersa oraz Cole'a C. Kingseeda.

Książki znajdujące się pod moją opieką muszą wyjątkowo uzbroić się w cierpliwość. 

We wrześniu przybyło także kilka książek na półkę. Pochwaliłam się tym w oddzielnym poście o wrześniowych nabytkach.

W długie jesienne wieczory, będę musiała bardziej zebrać się w sobie, jeśli chodzi o nadrabianie zaległości. 

wtorek, 6 października 2020

393. We wrześniu na półkę przybyły

Czas pędzi nieubłaganie. Dzisiaj kilka słów o tym, co we wrześniu przybyło na  moje półki. Dotarły do mnie cztery książki:

 


- "To nie jest mój mąż" Olgi Rudnickiej;
- "Szpiedzy i żołnierze" W. E. B. Griffina;
- "Dwa fronty" W. E. B. Griffina;
- "Ofiara" W. E. B. Griffina.

Trzy ostatnie już przeczytane, dostojnie uzupełnią komplet. :)

piątek, 18 września 2020

392. Przeczytany sierpień

Wiem, że już minęła połowa września, ale akurat dzisiaj zmobilizowałam się do umieszczenia podsumowania sierpnia. Sierpień był całkiem niezły, bo przeczytałam pięć książek.

26. "Osiem kroków tanga" Krzysztofa Mazurka;
27. "W cieniu wież wiertniczych" Rene Giscinny'ego i Morrisa;
28. "Na podbój Oklahomy" Rene Goscinny'ego i Morrisa;
29. "Gonitwa" Marka Nowakowskiego;
30. "1945: Wojna i pokój" Magdaleny Grzebałkowskiej.

Książek zaczętych też mam kilka:

- Biblię (przyznaję utknęłam);
- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły (też utknęłam);
- "Jak uczy się mózg" Manfreda Spieztzera;
- "Sabaton: Lwy Północy" Jordana Babuli (to akurat skończyłam we wrześniu:)); 
- "Dewiza Woosterów" P. G. Wodehouse'a.

Nie jest to być może wynik, który robiłby wrażenie, ale zawsze coś. Wrzesień, póki co, nie jest taki optymistyczny.

sobota, 5 września 2020

391. W sierpniu na półki przybyło

W sierpniu na półkę, dzięki księgarniom wysyłkowym, na moje półki przybyły:

- "Wydział dochodzeń specjalnych" W. E. B. Griffina;
- "Sabotażyści"W. E. B. Griffina;
- "Zabójstwo Rogera Ackroyda" Agathy Christie;
- "Entliczek pentliczek" Agathy Christie;
- "Fatalne jaja" Michaiła Bułhakowa;
- "Doktor Żywago" Borysa Pasternaka.

Część przeczytałam wcześniej, a kupiłam, żeby uzupełnić serię, część poczeka na przeczytanie. A jesień powoli się zbliża. ;)

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

390. Zaczytany czerwiec i lipiec - podsumowanie

Ten czas ucieka tak szybko, że nawet nie zauważyłam, że nie podsumowałam czytelniczego czerwca i lipca. Zaległości zawsze można nadrobić, dlatego podsumowuję dzisiaj.

W czerwcu przeczytałam cztery książki. Są to:

19. "Warszawa" Jarosława Sokoła;
20. "Morderstwo w Boże Narodzenie" Agathy Christie;
21. "W górę Missisipi" Morrisa i Goscinny'ego;
22. "Człowiek, który zapomniał swego nazwiska" Stanisława Antoniego Wotowskiego;

Lipiec już taki dobry nie był, bo mogę się pochwalić tylko trzema przeczytanymi pozycjami:

23. "Nitrogliceryna" Morrisa i Hartoga;
24. "Ksiądz Jan Marszałek 1907-1989" Jacka Kachla i Stanisława Mieszczaka;
25. "Sylvia: Agentka Mossadu" Motiego Kfira i Rama Orena.

Sierpień jeszcze trwa, ale zapowiada się lepiej, niż lipiec. :)

sobota, 1 sierpnia 2020

389. Druga część półkowych nabytków - lipiec

W lipcu do kolekcji książek nabyłam jeszcze kilka książek. Sztuk cztery:


- "Shirley" Charlotte Bronte;
- "Anna Karenina" Lwa Tołstoja
- "W cieniu wież wiertniczych" Morrisa i Goscinny'ego.

W nabytkach schował się też kodeks pracy.

Zbiera się tego na jesienno-zimowe wieczory. Póki co cieszmy się jednak ciepłym sierpniem.