czwartek, 4 marca 2021

409. Podsumowanie lutego 2021

Luty minął nie dość, że szybko, to jeszcze pod znakiem kryzysu czytelniczego. W styczniu miałam nadzieję, że będzie nieco lepiej, a tu klops. Przeczytałam tylko jedną książkę. Jest nią:

4. "Legenda Zachodu" Patricka Nordmanna oraz Morrisa - lubię wracać do tych komiksów. Lucky Luke to jeden z moich ulubionych bohaterów dzieciństwa.

Zaczęte mam cztery książki:

- Biblię - odłożyłam na czas bliżej nieokreślony. 

- "Wołanie w górach" Michała Jagiełły - wciąż zaczęta, ciekawa, ale z tych, które czytam po trochę. 

- "Zbyt wiele szczęścia" Alice Munro - do opowiadań wróciłam i nawet się wciągnęłam. To chyba to pierwsze opowiadanie nieco mnie zniechęciło.

- "Doktor Żywago" Borysa Pasternaka - powoli, ale do przodu.

Jeśli chodzi o nowości, które przybyły na moją półkę, to chwaliłam się nimi w oddzielnym poście, konkretnie w tym. Póki co cieszą oko. ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza